Odciąć przeszłość Przeszukuję komputer w nadziei, że znajdę coś jeszcze czego usunięcie spowoduje odcięcie. Po kilka razy kopiowały się z telefonu dawne foldery. W śród zdjęć dostrzegam swoją buzie 20 lat młodszą. Spostrzegam dawne miejsca, pracę, przyjaźnie. Nagle ciszę przerywa głos. Ten głos, który kocham najmocniej ze wszystkich głosów, który mi mówi „zjedz i idź spać” Jakie to trafione, przecież jest środek nocy a ja dziś zjadłam tylko śniadanie. Nawet z zaświatów, kochana Babcia przywraca mnie do porządku. Szukam dalej, kasuje dalej. Choć oczy wypełniły już łzy, mam przecież plan … odciąć się od resztek przeszłości. Kolejne zdjęcie, kolejny film, kolejni ludzie. Wciąż mam co kasować, choć tyle już skasowałam przez te lata. I nagle widzę ją. Tak małą jak małe bywają figi. A potem jej mamę, karmiącą resztę swoich szczeniąt. Jeszcze w norce wydłubanej w rozciętej rampie. I ta moja dokumentacja z czasów budowy, przecinana zdjęciami szczeniąt, głupola i ich mamy. Po spoj...