Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zadra

  Zadra   Gdy wyruszałam w te podróż nikt nie dawał mi szans na przejście bodaj 1 metra. Pierwszą noc spędziłam upita 4 kieliszkami lubelskiej antonówki, na zakłaczonym dywanie kuzynki. Kolejnych kilka nocy spałam na tylnej kanapie swojego auta. Gdy wreszcie dotarłam do domu rodziców było mi wszystko jedno czy leże na dywanie czy na czymkolwiek innym. Po prostu leżałam wstając na siusiu i papierosa. Fakt, że się fajki kończyły wymuszał na mnie wyjście z psem na spacer. W portfelu było zupełnie pusto. Radość domowników z powrotu sprawiała, że wolałam spać w samochodzie. Po 11 latach wspólnego życia, zupełnie nie miałam własnego życia. Pokój, który znów stawał się moim pokojem jeszcze tydzień wcześniej był naszym pokojem. Samochód pełen nierozpakowanych bambetli był naszym samochodem. Pieniądze, które wchodziły na moje konto był jego pieniędzmi. Nawet mój pies był jego psem. Jedno co w tamtym czasie było tylko moje to te papierosy, za które z każdej strony miałam awantur...
Najnowsze posty

Czy wszystko wymaga reakcji?

  Czy   wszystko wymaga reakcji? Wiele lat na mojej tablicy widniał napis „nie wszystko wymaga twojej reakcji” Wyryłam go w swojej głowie i sercu, czyniąc życiowym mottem. Ten zwrot jest jednym z najważniejszych zdań, spośród tych którymi siebie codziennie karmie. W myśl zasady, że nawet skazaniec ma prawo do ostatniego słowa a wierząc w inteligencje ludzi zawsze starałam się wyjaśniać powody swoich decyzji. Różnica między kończeniem relacji z podanie przyczyny lub bez jest w zasadzie nie wielka. Ktoś kto poznaje nasze powody a i owszem dostaje garść argumentów dzięki których łatwiej będzie mu stanąć na nogi. Ale i na podstawie tychże tworzy plugawe kłamstwa na nasz temat. Kiedy my tracimy czas i energie, w głowie rozmówcy i tak tworzą się jego własne teorie. W polskim sądownictwie pojawiła się, zasada o której nie uczono mnie na studiach, a którą jest wydawanie wyroku bez konieczności uzasadnienia go. Jeśli chcesz uzasadnienie musisz zapłacić około 100 zł. Wynika z ...

I ja to doceniam

I ja to doceniam   Rozmowy z MD nigdy nie są ani krótkie ani banalne, choć zwykle tak się zaczynają. Rozmowy z MD, zawsze mają w sobie pierwiastek problemu, z którym Gośka przychodzi. W rozmowach z MD, zwykle staję w pozycji mentora.   Po 20 latach, coś tam o sobie już wiemy. Nasze drogi czasem były zupełnie inne a czasem bardzo podobne. Jedno jest w tym naprawdę wartościowe. Ona tak samo jak ja w odpowiedzi na swoje smutki zamiast się poddać, szukała źródła. Dla bardzo wielu dróg byłam jej inspiracją. To dzięki mnie między innymi trafiła na kanał naszej kochanej Izabeli. Ona poszła w tym krok dalej. Przeszła cały program, dotarła na warsztaty, wyściskała tak bliską nam obu mentorkę. Realnie zmieniła swoje życie. Moja droga jest inna, zatem punkt do którego zmierzam wymaga dłuższej wędrówki. Wydatek energetyczny jaki ponoszę by odpowiedzieć na jej dylematy bywa bardzo duży. Coraz częściej jednak doceniam jej obecność w moim życiu. Tylko z nią tak wprost m...

Dokąd ty się tak śpieszysz serduszko?

  Dokąd ty się tak śpieszysz serduszko?   Mam niebywałe szczęście by trafiać w życiu na waleczne kobiety. Być może dlatego sama zostałam jedną z nich. W mojej piersi bije wyjątkowe serce. Zdolne kochać, walczyć, zachwycać się dziękować. Serce zrolne widzieć niewidzialne. Serce zdolne słyszeć niesłyszalne. W mojej piersi mieszka serce zdolne rozumieć nierozumialne.   Moje serce zna miłość rozciągającą się od piekła do nieba. Zna ból, tak silny, że nie znajduję słów by go opisać. Zna wzruszenie, którego nie zdoła opisać żaden deszcz. Zna wolność, silniejszą niż sam wiatr. Zna okrucieństwo. Znad dobro. Zna miłość, która trawi i te, która uwalnia. Moje serce zna każdą emocje i jest każdą emocja. Choć to moje serce milion razy zostało zranione, skrzywdzone, zdeptane, to choć czasem resztką sił to jednak wciąż bije.   Gdy usłyszałam, że tych uderzeń jest stanowczo za dużo położyłam dłoń na sercu i doceniłam każde z tych uderzeń. Nie za...

Zmęczona Etna

  Zmęczona Etna   Jestem zmęczona, tak okrutnie zmęczona! Zmęczona całą tą kulturą, taktem, klasą. Całym tym byciem miłym dla nie miłych. Jestem zmęczona, tak okrutnie zmęczona.  Zagryzaniem warg, gdy chcę krzyczeć. Jestem zmęczona, tak okrutnie zmęczona każdą nie wypowiedzianą prawdą. Tak okrutnie zmęczona byciem grzeczną, miłą, poprawną.   A co gdyby pewnego dnia, każdemu z nich wyznać prawdę. Co gdyby każdej osobie powiedzieć co tak naprawdę o niej myślę, jak czuje jej zachowania? A co, gdyby przyznać się do każdego z kłamstw? A co, gdyby przyznać się do każdego udawanego orgazmu? A co, gdyby odszczekać te wszystkie kłamstwa o tym, jak to się w nich wierzy? A co, gdyby każdemu z nich powiedzieć prawdę? Dokładnie taką, jaką jest prawda?   Koty przynoszą swoim właścicielom myszy. gdyż uważają ich za głupsze koty, które same nie umieją łowić. A co jeśli każda z dobrych rad jakie udzieliłam była właśnie taką myszą, przyniesioną...

Głos duszy

  Głos duszy Nie usłyszysz go w radiu, telewizji internecie. Nie zobaczysz go w ludziach, budynkach, świecie. Przychodzi po cichutku, gdy chce. Odchodzi, gdy go nie usłyszysz. Głos duszy jest czasem przypadkową myślą. Czasem energią, którą na sekundę otulił cie wiatr. Bywa też zapachem, który lewie musną twoich nozdrzy. Usłyszysz go w ciszy, subtelnym dotyku, zapachu. Choć niewidoczny to silny jak wiatr.   Weź głęboki oddech. Zamknij oczy. Na sekundę pozwól sobie być w tym tu i teraz. Tak go znajdziesz, tak go usłyszysz.   Gdy poznasz Jego delikatny dźwięk, powiesz się, że wszystkie odpowiedzi są od dawna w tobie. Nic nie znaczące rozmowy, przypadkowe drogi, spotkania, te banalne i te najważniejsze doświadczenia. Gdy mówi głos duszy łącza się niczym przypadkowe atomy w jedną kompletną część. Stając się logiczną całością. Słysząc ten cudowny głs duszy pojmujesz, że każda mikrosekunda twojego życia miała sens. Pojmujesz, że bez tego drobiazgu te atomy ...

Alkoholizm jako śmiertelna choroba przenoszona drogą kropelkową

  Alkoholizm jako śmiertelna choroba przenoszona drogą kropelkową   W myśl definicji „ Alkoholizm (zespół uzależnienia od alkoholu) to przewlekła choroba charakteryzująca się utratą kontroli nad ilością spożywanego alkoholu. Dominuje w niej psychiczny i fizyczny przymus picia, który staje się życiowym priorytetem pomimo niszczących konsekwencji zdrowotnych, psychicznych i społecznych”. (źródło: https://gopswydminy.pl/przeciwdzialanie-uzaleznieniom/alkoholizm/alkoholizm-definicja/ )   Jeszcze w 2016 roku na ludzi uzależnionych od alkoholu patrzyłam przez pryzmat choroby a w związku z tym współczucia dla biednych alkoholików. Pracowałam wtedy z bardzo konkretną i przebojową kobietą, która była DDA. Słysząc moją teorie, drastycznie przerwała moje pełne empatii wnioski jednym, cięciem - o czym ty do mnie mówisz, alkoholik to bandyta który na własne życzenie niszczy życie sobie i ludzi dookoła. Po tamtej rozmowie moje spojrzenie na temat po woli zaczęło ulegać p...