Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dlaczego ulegamy

Rzecz o stawianiu granic

  Rzecz o stawianiu granic   Tyle się mówi, czyta, pisze o stawianiu granic, o obronie swojego terytorium. Tyle się mówi o tym by bronić swojego zdania i swoich wartości. Tyle się mówi o szacunku do siebie i wymaganiu go od innych względem nas samych. Tyle się mówi…   Internet pełen jest mądrali, lansujących się na światowej sławy autorytery, którzy uczą jak stawiac granice, jak mówić nie, jak niedać się wykorzystywać. Dziś każdy może być światowej sławy mentorem, który radzi jak masz żyć. Kwestia pieniędzy jakie wydasz na kampanie w internecie. Tylko tyle i talent mówcy, wystarczy byś słuchał z zapartym tchem, przypadkowego człowieka. Największe pieniądze w ostatnich latach zarabia się na mówieniu innym jak mają żyć. Tracisz przyjaciół, rozwalasz relacje budowane latami, bo ktoś ci pokazał jak budować granice, ściany, mury, tamy i fosy wokół siebie. Im więcej tych murów tym mniej przyjaciół a więcej tych kołczów, którzy radzą ci jak masz żyć. Dawniej ...

Wyznanie anonimowego biznesmena

  Wyznanie anonimowego biznesmena Od zera do milionera   Cześć, jestem Basia, mam 41 lat i jestem prezesem we własnej spółce z o. o. Wybrałam te branże, bo mnie zachwyciła. Bardzo lubię swoich klientów, mniej dostawców, choć też. Najbardziej jednak podoba mi się specyfika tej branży, wymagania jakie stawia przede mną.   W prowadzeniu własnej firmy najbardziej cenię, to kim się dzięki niej staje. Ten nieustanny rozwój, elastyczność, reagowanie na wszystko co się dzieje. Kocham to, że nic się nieda zaplanować, a co z pozoru mogło by się wydawać w brew mojej poukładanej i perfekcyjnej naturze. Zodiakalnie jestem Panną, nie zodiakalnie też. Lubie porządek, lad, poukładanie. Nie umiem funkcjonować w chaosie, w nieprzewidywalności, w bałaganie. Te cechy bardzo się przydają gdy prowadzisz firme, bowiem porządek w dokumentach jest fundamentem. Dokładnie te same cechy bardzo utrudniają pracę we własnej firmie, bowiem to przez nie stajesz się perfekcjonistą i pracohol...

Dwa słowa o uzależnieniach

  Dwa słowa o uzależnieniach   Uzależniamy się od się absolutnie od wszystkiego, od zapachu skoszonej trawy, od wspinaczki wysokogórskiej, od wakacji nad morzem, od serialu, od miejsca w którym przebywamy, od jedzenia w ulubionej restauracji, od samotności, od towarzystwa.   Nasze nałogi i style ich uskuteczniania, są równie różne, co my sami. Czy wszystkie nasze uzależnienia są złe? Czy wszystkie niszczą nam życie? Czym są nałogi i uzależniania?   Jakie są nasze nałogi?  Od czego się uzależniamy? Od herbaty o zapachu karmelu, który odurza i wprowadza w błogostan. Czy jest w tym coś złego? Od namiętnego czytania książek. To chyba dobrze, pomyśli każdy racjonalnie myślący człowiek. A zaangażowanie w prace? Lampka wina do obiadu? Nowa sukienka? Sport? Z pozoru w naszych nałogach nie ma nic złego.   Tym jednak nałóg od nie nałogu różni się, że jest zły. A czemu jest zły? Bo coś zabiera, do czegoś przymusza, od czegoś uzależnia, staje się prio...