Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą bez makijażu

Okiem blondynki o prawdzie

  Okiem blondynki o prawdzie   Mądrzy tego świata mówią, że prawda nas wyzwoli. Wielcy kołczowie tego świata krzyczą by stanąć w prawdzie. Największy mądrale tego świata, karzą się mierzyć z prawdą. A ja myślę, że na świecie istnieją   3 prawdy: twoja prawda, moja prawda i gówno prawda.   Z ta prawda podobnie jak z racja jest tak, że tam gdzie opowiadający tam prawda i każdy ma swoją racje tak samo prawdziwą jak nie prawdziwą.   Czyli prawdy nie ma. Zdanie, osad sytuacji, opis zdarzenia, ludzi, nas samych. Prawda na tyle twarzy ilu ludzi jej doświadczających. Prawda ma tyle twarzy ilu ludzi ją opowiadających.   Stań w prawdzie… No stań ale czy zobaczysz w niej prawdziwa prawdę? Czy za miesiąc dane zdarzenie, osobę, przedmiot, emocje będziesz widział w ten sam sposób? Czy ten nowy laptop za miesiąc będzie tak samo fajny jak po tygodniu użytkowania? Czy ten super człowiek, będzie tak samo życzliwy gdy dajesz mu prezent, co gdy pros...

samotność w tłumie

O rozdawaniu siebie   Podobno, Świeca nie gaśnie od tego, że zapala się od niej druga świeca. Gaśnie gdy brakuje jej tlenu. Podobno Pomagając innym ludziom pomagamy przede wszystkim sobie. Pomagamy czy uciekamy, od własnych problemów?   Z coraz większym smutkiem, zerkam na zdjęcie sylwestrowej imprezy. Ledwie 2 lata temu było nas tyle. Ledwie dwa lata temu, było nam razem tak fajnie. Gdzie są Ci wszyscy ludzie? Kto pozostał? Czemu kogoś już nie ma? Ledwie 2 lata, a wszystko jak by zgasło.   Tradycyjny sylwester „U wąskiej” Wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni. Dom wypełniony po brzegi pozytywną energią. Ja bryluje na salonach. Slawciu przyniósł pasztet z Ciecierzycy i 2 letniego Oskara. Aga wpadła w kocich uszach, przeczuwając że przywitam ją w swoich króliczych. Magda nie miała wolnej brytfanny, wiec zrobiła tiramisu w wielkiej misce. Z Iwonką cały rok planowałyśmy ten dzień. Sałatka Rafała okazała się jednak nie być tak dobra jak obiecywał, wiec ws...

Status ofiary

  Odkąd zaczęłam pisać bloga minęło 8 może nawet 12 lat. Kiedy pierwszy raz wchodziłam na te drogę, myślałam tylko o nim. O tym, że tęsknie, o tym że czekam, o tym, że boje się tego co robi gdy jest w trasie. Kiedy wreszcie przestał jeździć, ja przestałam pisać. Choć wcale nie było sielankowo, to chyba właśnie wtedy najmniej chciałam by wiedział co tak naprawdę myślę. No i stało się. Codzienność uderzyła mu do głowy, a w połączeniu z alkoholem, jego uczyniła sprawca mnie ofiara przemocy domowej. Wreszcie uciekłam. I znów zaczęłam pisać. Tym razem o swoim stawaniu na nogi. Tym razem chciałam by wiedział, co myślę, co czyje, jak sobie radze. Może chciałam mu dokopać a może postawić na nogi. Zapewne jedno i drugie. W 7 rocznice naszego rozstania, moje myśli i życie było już bardzo daleko od Niego. Dopiero po 7 latach przestałam czuć, że jak mawiał należę do niego. Nie dobiegliśmy do 8 rocznicy rozstania, w moim życiu pojawił się stalker. Ktoś zupełnie inny, choć i ...

list do zagubionej

  Są tacy ludzie po, których sprząta się latami. Bywa, że nazywamy je bratnimi duszami, wielkimi miłościami, sercem dla nas bijącym z serc najdroższym. Przychodzą znikąd, pojawiają się nagle i nie spodziewanie. Po ich spotkaniu nic już nie jest takie jak przedtem. Nic już nie jest takie jak było. Nic już nie jest tak kolorowe. Kwiaty więdną na łąkach. Niebo ciągle pochmurne. Słońca niemal brak. Nawet trawa nie jest tak zielona jak dawniej. Tylko księżyc jak by swiecił coraz jaśniej. Każdej nocy, blask jego w oczy twe bije. Ech, te nasze księżyce… Ech te nasze księżyce, co światłem od słońca świecą odbitym. Świat przypomina mroczną noc. I tylko ten księżyc, tak bije po oczach co noc.   Ech, moja droga, nikt tak nie zna twego bólu i cierpienia jak znam je ja. Jak, że brutalne bywają noce, gdy ten księżyc tak bije po oczach. Wiesz dobrze ty. Wiem dobrze ja. Są noce, które tak trudno zapomnieć. Są noce, które strach zapomnieć. Są blaski księżyca ludzk...

Czym się karmisz?

  Czym si ę karmisz?   Czym karmisz swoje ciało, swoją dusze, swoje myśli? Czym karmisz swoje oczy? Czym napełniasz swoje myśli?   Co dominuje twoje jestestwo?   W pytaniu czym się karmisz, zawarta jest odpowiedź na pytanie czemu w twoim życiu jest tak a nie inaczej? Myślisz, że działasz na złych ludzi jak magnes. A może sam ich zapraszasz swoimi negatywnymi myślami?   Myślisz, że nie masz szczęścia? A może swoimi negatywnymi myślami zapraszasz do życia nieszczęścia?   Myśl pcha nas ku działaniom. A co, jeśli Ci powiem, że to Ty sam, pozwalasz w życiu rozpychać się cudzym frustracjom?   Czy pozwalając się panoszyć toksycznym ludziom ty Sam, nie pozwalasz by toksyny zalepiały ci każdą komórkę?   A co jeśli Ci powiem, że przyciągamy to czego jest w nas brak? A co jeśli ci powiem, że masz wybór? Możesz w każdej chwili zaprosić do swojego życia szczęście, to będzie go więcej i więcej każdego dnia.   ...