Aksamitnie czyste niebo Księżyc w ostatniej kwadrze przed wrześniową pełnią, która czai się tuż za rogiem rozświetla ciemny las. Niebo zdaje się być idealnie czyste. Energia uporządkowana. Powietrze wolne od toksyn. W tej czystości widać anioły i słychać ich głos. Tyle się ostatnio działo, że umknął mi ich szept. Przeszedł jakby niezauważenie. Indianie wierzyli, że całując kogoś w czoło, całujesz jego duszę. Choć to tylko legenda lubie w nią wierzyć, bo jest coś naprawdę intymnego w takim pocałunku. To jak powiedzieć go bardzo kochasz, szanujesz, że dla niego jesteś, nie używając żadnych słów, bo te pocałunek mówi to wszystko za ciebie. Takiego pocałunku nie zapomnisz nigdy. Nawet gdy wir, życia wciągnie cie na swoje tory tak bardzo, iż nie zauważysz przelatujących nad tobą Aniołów. Raz dotknięty tym niewinnym gestem, będziesz czuł się bezpiecznie ilekroć wiatr muśnie twe czoło. W tym czystym niebie, subtelnym wiet...